Ala Savashevich
Nikt nie nazwie ulic naszymi imionami
2025
neon
Neon Nikt nie nazwie ulic naszymi imionami przenosi w świetlną formę hasło, napisane pierwotnie na jednym z warszawskich murów. Savashevich zachowuje oryginalną czcionkę i charakter pisma, nadając anonimowemu głosowi trwałość i widoczność. Wydobyte z ulicy słowa stają się manifestem zbiorowej pamięci. Głosem tych, którzy byli dotychczas bezimienni, nieważni, niezauważalni.
Tytułowy cytat brzmi z jednej strony jak oskarżenie, z drugiej jak spokojne stwierdzenie faktu. W przestrzeni publicznej Gdańska, podobnie jak w większości polskich miast, kobiety pozostają niemal niewidoczne: spośród ponad 1700 ulic zaledwie kilkadziesiąt nosi imiona kobiet. Pomniki, tablice i nazwy miejsc wciąż tworzą męską mapę pamięci. W tym kontekście neon Savashevich staje się nie tylko przypomnieniem o nieobecnych bohaterkach, ale także pytaniem o to, czyje historie upamiętniamy, a czyje wymazujemy.
Lokalizacja pracy w bezpośrednim sąsiedztwie czołgu, który w swoim podstawowym założeniu stał się ponadczasowym symbolem militarnej dominacji i męskiego heroizmu, wzmacnia jej wymowę. Światło neonu kontrastuje z mrokiem żelaznej maszyny. Tam, gdzie czołg mówi o sile i dominacji, neon mówi o pamięci, braku i cichym oporze. W tym zderzeniu artystka nie proponuje sprzeciwu, lecz rozmowę o sposobach dzielenia przestrzeni, o tym, jak można współistnieć z historią. Nadając jej nowe znaczenia.
ALA SAVASHEVICH – artystka wizualna, autorka rzeźb i prac wideo pochodząca z Białorusi. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu; studiowała także w Państwowej Akademii Sztuk Pięknych w Mińsku, a od 2021 r. jest doktorantką ASP w Krakowie. Wykorzystuje różnorodne media: formy monumentalne, wideo czy działania performatywne. W swojej praktyce artystycznej bada tematy pamięci zbiorowej doświadczeniem autorytaryzmu i patriarchatu. Szczególne miejsce w jej twórczości zajmuje refleksja nad pracą kobiet oraz kobiecą cielesnością w kontekście pracy.
